środa, 14 października 2009

Supersize me

Niektóre panny młode wychodzą z założenia, że im więcej tym lepiej. Więcej halek, więcej materiału, więcej kryształów na głowie. Nagroda w kategorii więcej należy się chyba Kate Perry, bliżej nie znanej nikomu brytyjskiej celebrytce. Oczywiście strategia więcej nie znaczy dłużej. Ślub z 2005 roku już jest nieaktualny.

 
fot. z bloga Wendy Lady

niedziela, 4 października 2009

Być księżniczką!



Gdyby ktoś się nie zorientował: to nie jest wpis o kinderbalu w przedszkolu, ale o sukniach z Disney Bridal. Tak, tak, wytwórnia kreskówek sprzedaje kreacje na ślub. Dzięki nim możesz ubrać się jak Kopciuszek, Śpiąca Królewna, Królewna Śnieżka, Bella z "Pięknej i Bestii" albo np. Jasmine z "Alladyna". Ciekawe czy są już suknie a la Barbie? I czy jest coś takiego jak spisek Disneya?

Szczyt kobiecości




Prawie jak dla Kopciuszka. A przy tym jakie komfortowego. Nie trzeba się martwić, czy do wesela zagoją się odciski i znikną haluksy.

 
Zdjęcia z amerykańskiego sklepu The Lovely Bride.

Biały muszkieter w natarciu





Zdjęcie z Allegro. Na sprzedaż była sukienka (zaprojektowana przez pannę młodą). Moją uwagę bardziej przykuły kozaczki (nie na sprzedaż, ponieważ "nie każdy nosi rozmiar 38") oraz poza uchwycona przez fotografa.

sobota, 3 października 2009

Zwycięstwo siostry Kopciuszka



Wesele to najpiękniejszy dzień w życiu, kiedy spełniają się marzenia. Ta panna młoda marzyła o tym, aby zostać Kopciuszkiem. "Nie mogę w to uwierzyć" - wykrzykuje w pewnym momencie. Ja też nie mogę.

Tort taki jak ja

źródło: Daily Mail


Na początek - weselny koszmar z USA. Panna młoda ponoć od dziecka marzyła, aby ktoś ją zjadł. Marzyła też o tym, aby obok stanął drugi podobny tort - rzeźba jej małżonka. Cukiernik, na szczęscie, nie dał rady.